
Większość z nas zdaje sobie sprawę z zagrożenia cyberatakami ukierunkowanymi na smartfony, komputery czy domowe systemy monitoringu. Mało kto natomiast wie, że celem takich ataków mogą być chociażby drukarki. Te często są traktowane po macoszemu, również przez producentów, co skutkuje powstawaniem luk w zabezpieczeniach. I właśnie z takim problemem mierzy się teraz popularna marka Brother.
Najpoważniejsza z odkrytych luk (oznaczona jako CVE-2024-51978) pozwala cyberprzestępcom na poznanie domyślnego hasła administratora sieci. Dzięki temu osoba nieuprawniona może łatwo odtworzyć hasło, a stąd już tylko krok do zalogowania się o sieci i uzyskania dostępu do innych pracujących w niej urządzeń.
Eksperci od cyberbezpieczeństwa ocenili zagrożenie jako poważne – od 5,3 do 9,8 punktów w skali CVSS.
Problem dotyczy nie tylko drukarek Brother (choć tu skala jest największa – obejmuje aż 689 modeli), ale też:
Reakcja producenta jest dość zaskakująca. Otóż, firma ogłosiła, że nie jest w stanie usunąć tej konkretnej luki poprzez zwykłą aktualizację oprogramowania. Błąd wynika z konstrukcji algorytmu generowania haseł, który można naprawić dopiero w nowych modelach urządzeń.
Co zatem robić? Użytkownicy drukarek Brother powinni w pierwszej kolejności samodzielnie zmienić domyślne hasło administratora na takie, które będzie trudne do złamania i niepowiązane z nazwą modelu drukarki.
Choć problem może się wydawać błahy, to stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa użytkowników – zwłaszcza firmowych. Lepiej więc dmuchać na zimne.