Branie telefonu w leasing? Sprawdź, dlaczego to… głupie

Antoni Kwapisz
24.11.2025

Leasing samochodu, komputera, mebli biurowych, a nawet smartfonu. Rynek usług leasingowych dotarł już do tego miejsca, a chętnych na tę formę finansowania zakupu telefonu nie brakuje. Jeśli rozważasz podobny krok, to najpierw przeczytaj nasz poradnik i dowiedz się, dlaczego  branie smartfonu w leasing jest z zasady głupie.

Najwyraźniej nie stać Cię na ten telefon

Biorąc pod uwagę, że flagowe modele smartfonów kosztują dziś około 5-6 tys. zł, pomysł brania telefonu w leasing może budzić wątpliwości co do kondycji finansowej przedsiębiorcy. Jeśli musisz posiłkować się leasingiem, ponieważ nie masz takiej gotówki na zakup podstawowego narzędzia pracy, to radzimy najpierw zadbać o uporządkowanie firmowych finansów.

Telefon można zamortyzować jednorazowo

Na rynku nie ma zbyt wielu smartfonów, które kosztowałyby więcej niż 10 000 zł. Jest to górna granica jednorazowej amortyzacji środka trwałego, czyli korzystnego rozwiązania dla przedsiębiorcy, który zyskuje koszt pomniejszający jego zobowiązania podatkowe. Raty leasingowe za telefon są znacznie niższe, dlatego korzyść z tytułu ich odliczania w działalności jest praktycznie nieodczuwalna.

Uwiązanie się do jednego telefonu

Biorąc smartfon w leasing, zwłaszcza na okres dłuższy niż 24 miesiące, de facto związujesz się z tym urządzeniem i musisz mocno trzymać kciuki za to, aby spełnił Twoje oczekiwania. Jeśli będzie inaczej, telefon okaże się niepraktyczny, za mało wydajny czy po prostu ulegnie awarii (już po okresie gwarancji), to zostaniesz z czymś, z czego nie chcesz korzystać, ale za co musisz cały czas płacić.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie