Choć przewożenie dziecka w foteliku samochodowym jest bezsprzecznie najbezpieczniejszą metodą, to wielu rodziców niecierpliwie czeka na moment, kiedy pociecha będzie mogła podróżować na podkładce. Powodem najczęściej jest marudzenie dziecka i duża ilość miejsca, jaką zajmuje fotelik. Kiedy zatem można przesiąść pociechę z fotelika na podkładkę? Po kilka wskazówek zajrzyj do naszego poradnika.
Wszyscy eksperci z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego są zgodni, że dziecko powinno korzystać z odpowiednio dopasowanego fotelika tak długo, jak to tylko możliwe. W praktyce większość fotelików ma ograniczenie do masy 36 kilogramów, choć zdarzają się wyjątki.
Gdy na rynku nie ma już fotelika odpowiedniego dla dziecka pod względem wagi i wzrostu, to rodzice mogą legalnie przejść na wożenie pociechy na podkładce.
Niekoniecznie. Na rynku są już dostępne podkładki, które zapewniają stosunkowo wysoki poziom bezpieczeństwa (w tym z systemem ISOFIX). W przypadku starszych dzieci, które ledwo mieszczą się już w foteliku, najważniejsze jest to, aby wymusić poprawny przebieg pasa samochodowego (zwłaszcza w części biodrowej), za co odpowiada właśnie dobrze dobrana podkładka.
Zdaniem ekspertów minimalne warunki, jakie musi spełniać dziecko, aby móc przewozić je na podkładce zamiast w foteliku, to waga powyżej 15 kilogramów, co najmniej 135 centymetrów wzrostu oraz na tyle silna budowa ciała, aby pociecha była w stanie samodzielnie utrzymać głowę w prawidłowej pozycji - zwłaszcza podczas dłuższej podróży samochodem.
Pamiętajmy przy tym, że nawet najdroższa podkładka nie zapewnia dziecku ochrony głowy i odcinka szyjnego oraz piersiowego kręgosłupa, co z kolei jest domeną i ogromną wartością pełnoprawnych fotelików samochodowych.